Ostatni niedzielny tego pięknego i upalnego lata poranek powitał 33 uczestników ostatnich w tym sezonie zawodów wędkarskich. Wszystkie tegoroczne nasze imprezy poświęcamy obchodom 50-lecia powstania Koła PZW Słomniki, a zawody o Puchar i nagrody firm RADER JEANS i PSB MRÓWKA są ostatnimi w sezonie 2026. Słomnicka Rodzina Janickich: Państwo Danuta i Janusz, Pan Michał i Pani Joanna Pałka, od wielu lat byli i są naszymi najwierniejszymi przyjaciółmi i sponsorami. Zawsze, gdy tylko zwracaliśmy się do Nich, ofiarowali bezinteresownie pomoc sponsorując kolejne zawody i odwiedzając wędkarzy podczas ich trwania na łowisku. Nagrody fundowane przez Nich były zawsze wartościowe i atrakcyjne. Tak, jak zawsze, i tym razem odpowiedzieli pozytywnie na naszą prośbę i zgodzili się objąć patronatem tegoroczne zawody. Organizatorzy, idąc naprzeciw wnioskom Kolegów, ustalili dwie dozwolone metody połowów- drgającej szczytówki i spławikową. Deklaracja wyboru metody następowała podczas wcześniejszej rejestracji. Ostatecznie do metody spławikowej zapisało się ośmioro uczestników, a do fedeerowej 25, w tym jedyna startująca Koleżanka Marzena Mosur. Niezmiernie ucieszyła organizatorów liczna grupa zawodników, co również podkreśliło wyjątkowość tej jubileuszowej imprezy.
Poranek 20 września powitał wędkarzy rześką aurą z optymistycznymi prognozami. Temperatura miała wzrastać do ponad 20 stopni przy bezchmurnym niebie. Tafla stawu była wprost lustrzana, ale nasze wieloletnie obserwacje uczą, że zawsze prawie po godzinie dziewiątej pojawia się delikatny wiatr marszcząc powierzchnie stawu niewielkimi falami. Grunciarzom to nie przeszkadza, ale dla spławikowców stanowi już pewne wyzwanie, bo zbyt lekki i o nieodpowiednim dla fali kształcie spławik niewyraźnie lub wcale nie sygnalizuje brań. Informacje od kolegów łowiących wcześniej treningowo wskazywały na dość dobre brania karpi, karasi i dużych leszczy, co rozbudziło nadzieję na dobre wyniki. Do zapisów na listy startowe zgłosili się wszyscy zarejestrowani i punktualnie o godzinie 6.30 rozpoczęła się odprawa. Uczestników w imieniu Zarządu Koła i Patronów powitał Prezes ZK kol. Wiesław Zagrodzki podkreślają naszą bogatą wieloletnią tradycję jako lokalnej organizacji i wkład Państwa Janickich w działalność Koła. Sprawy organizacyjne i regulaminowe przedstawił i wyjaśnił wiceprezes d/s Sportu kol. Stanisław Łakomy. Biorąc pod uwagę liczną populację okazowych karpi i amurów w łowisku pewnym utrudnieniem było zaliczanie do wagi ryb dopuszczonych do zabierania w Regulaminie Łowiska. Określono w nim bowiem, oprócz dolnych, także i górne wymiary, co oczywiście ma na celu ochronę tych cennych okazów. W efekcie nikt nie mógł liczyć na „fuksy” w postaci jednego okazu, który da więcej w klasyfikacji niż kilkanaście karasi czy leszczy. Klasyfikacja dla obu metod była oddzielna, co eliminowało naturalną przewagę feedrowców mogących eksplorować większe obszary łowiska.
Po wstępnym sygnale do nęcenia o godzinie ósmej rozpoczęła się czterogodzinna tura zawodów. Już pierwsza godzina pokazała, że będzie raczej niełatwo o dobre wyniki. Ryby wchodziły w zanętę nieregularnie. Brania były delikatne i mało czytelne oraz nietypowe. Zawodnicy miewali trudności w decydowaniu o zacięciach, które często okazywały się pustymi. Nie brakowało też spinek po chwilowych holach, a nawet tuż przed podebraniem. Tu i ówdzie brały właśnie „zabronione” okazy ponad dopuszczone wymiary, które po wyczerpujących holach nie lądowały w siatkach, ale wracały do wody. Kilku kolegów tak pożegnało po jednej rybie, a niektórzy kilka. Piękne karpie i amura pożegnał ze smutkiem późniejszy zwycięzca feedera Filip Puta. Wspaniałą i nieskazitelnej urody karpiową piętnastkę uwolnił Łukasz Kruczek. Wcześniej na delikatny zestaw równie delikatną wędką stoczył z rybą długi i wyczerpujący pojedynek. Pomimo swej niewątpliwej tężyzny fizycznej był po tej walce prawdziwie wyczerpany, ale szczęśliwy. W siatkach pojawiło się też kilka ładnych leszczy o wymiarach ok. 50 cm. Pozostałe ryby to karasie i karpie. Niestety, na kilku stanowiskach nie było żadnych brań, bądź wędkarze nie doprowadzali holu do szczęśliwego końca. O godzinie dwunastej nasza staruszka syrena, towarzysząca nam od początków istnienia koła ( wersja strażacka z lat 50-tych XX wieku) ogłosiła koniec zawodów. Dwie komisje sędziowskie sprawnie dokonały ważenia, a Sędzia Główny kol. Stanisław mógł podliczyć i podsumować wyniki zawodów.
Powitaliśmy w naszym gronie przedstawicielkę Sponsorów Panią Joannę Pałkę, która zaszczyciła nas swą obecnością przybywając wraz z synkami. Na wszystkich czekała smaczna fasolka po bretońsku dostarczona przez firmę cateringową Pizzeria Trio. Przed ogłoszeniem oficjalnej klasyfikacji Prezes ZK kol. Wiesław Zagrodzki w imieniu własnym, Zarządu Koła i wędkarzy serdecznie powitał Panią Joannę Pałkę i podziękował za wieloletnia współpracę i sponsoring. Podkreślając uroczysty Złoty Jubileusz Koła wręczył każdemu uczestnikowi pamiątkowe statuetki z rocznicową dedykacją. Na ręce zaś Pani Joanny Pałki przekazał ozdobne podziękowania dla Sponsorów: firmy REDER JEANS Państwa Danuty i Janusza Janickich oraz PSB MRÓWKA Pani Joanny Pałka i Pana Michała Janickiego. Następnie kol. Staszek Łakomy przedstawił końcową klasyfikację zawodów, a nagrody zwycięzcom wręczała Pani Joanna w asyście kol. Wiesława. Ostateczna klasyfikacja zawodów- metoda spławikowa:
I miejsce – Robert Basta: 3725 pkt. II miejsce – Tomasz Ogar: 1400 pkt. III miejsce – Adrian Tochowicz: 1075 pkt. Oprócz nagrodzonych punkty zdobyli koledzy: Wiesław Zagrodzki (625), Sylwester Warchoł (500), Dawid Jaśkiewicz (250) i Paweł Ogar (1000). Bez punktów zakończył Jan Zagrodzki. Łącznie spławikowcy złowili 8,575 kg ryb. Taki wynik potwierdza dość trudne obiektywnie warunki do spławikowania i, być może, błędy taktyczne w doborze i konstrukcji zestawów.
Ostateczna klasyfikacja – metoda drgającej szczytówki:
I miejsce – Filip Puta: 11710 pkt. II miejsce – Andrzej Salawa: 8150 pkt. III miejsce – Jacek Nowak: 6925 pkt. O ile drugie i trzecie miejsce nie mogą być żadną niespodzianką, to miejsce pierwsze jest prawdziwą niespodzianką i sensacją. Filip bowiem był najmłodszym uczestnikiem zawodów i jego wynik na tle innych jest świetny. Jeśli dodamy do tego fakt, że musiał wypuścić kilka okazowych ryb daje to wyobrażenie o jego umiejętnościach i wędkarskim szczęściu. Gratulujemy Filip! Czekamy na następne piękne wyniki!
Oprócz pierwszej trójki ryby złowili kol. kol.: Wiktor Mrugalski (2450), Tomasz Mrugalski (6650), Michał Andryjiszyn (5350), Patryk Będkowski (5275), Robert Będkowski (3375), Kamil Tworzydło (5100), Krzysztof Paluch (2860), Wiesław Kruczek (1390), Jerzy Jawień (5775), Stanisław Salawa (3360), Leszek Pajerski (2875), Bartosz Ogar (2920), Krzysztof Jarzyna (650), Łukasz Kruczek (3520), Kazimierz Zębala (1275) i Marzena Mosur ( 1810). Bez punktów zawody zakończyli: Kacper Polak, Krzysztof Zagrodzki, Emil Lepiarczyk, Bogdan Nur i (sensacja!!!) Janusz Halada. Łącznie łowiący tą metodą złowili 81,42 kg ryb do klasyfikacji. Zawody więc łącznie dały do klasyfikacji 89,995 kg ryb.
Organizatorzy serdecznie dziękują wszystkim startującym za udział w zawodach. Gratulujemy zwycięzcom. Ograniczenia regulaminowe sprawiły, że wyniki są zaniżone wobec tych, które by miały miejsce, gdyby liczono wszystkie złowione ryby. Metoda feederowa okazuje się też być skuteczniejszą od spławikowej w warunkach naszej rywalizacji. Dziękujemy najserdeczniej naszym Sponsorom i Patronom odbywających się od wielu lat zawodów o Pucha firm RADER JEANS i PSB MRÓWKA mając nadzieję, że będzie ona trwać i rozwijać się w następnych latach.